Bremen¶
Założone przez krasnoludzkich poszukiwaczy złota senne miasteczko Bremen leży na zachodnim brzegu jeziora Maer Dualdon, u ujścia rzeki Shaengarne. Port w Bremen zamarzł, przez co miejscowi rybacy muszą przeciągać swoje łodzie po lodzie, by wypłynąć na jezioro. Goście, którzy nie dysponują łodzią, mogą dotrzeć do Bremen jedynie przekraczając rzekę, która w większości jest zamarznięta. W pogodne dni z nabrzeża widać Targos, Termalaine i Lonelywood.
Jeśli wieczna zima w Auril ma jakąś zaletę, to jest nią to, że wytrzymali mieszkańcy Bremen unikają sezonowych powodzi, które zwykle zagrażają miastu wczesnym latem. Nie oznacza to jednak, że długie noce, mroźne powietrze i wyjące zamiecie przynoszą jakikolwiek komfort. Nie przynoszą.
Dwa razy w ciągu ostatnich dwóch miesięcy mieszkańcy Bremy musieli organizować akcje poszukiwawcze w poszukiwaniu rzecznika miasta i najstarszego żyjącego mieszkańca, Dorbulgrufa Shalescara, i dwa razy znaleźli go błąkającego się po zamarzniętych brzegach Shaengarne w grubych futrach, nie pamiętającego, jak się tam znalazł. Dorbulgruf, stary nawet jak na standardy krasnoludów, nie ma już wiele czasu na tym świecie. Wielu mieszkańców obawia się, że to samo dotyczy samego miasta, jeśli brutalna zima Auril nie ustąpi.